wtorek, 5 sierpnia 2014

Rozdział dziesiąty- 'Czy już mówiłem jak ją kocham? Tak? No ale powtórzę jeszcze raz. Kocham ją jak nikogo innego.'

PRZECZYTAJ NOTKE POD RODZIAŁEM!
______________________________________________________________________________
-Chodź spać, kotek.
Poszliśmy do łóżka, tak się zastanawiałam, bo na prawdę go kocham, i to chyba z nim chcę przeżyć pierwszy raz. Z moich zamyśleń wyrwał mnie Niall, który najwidoczniej też nie spał.
-Kochanie, czemu jeszcze nie śpisz?
-A ty?
-Bo czekam aż moja księżniczka zaśnie.
-A ja dlatego, że myślę o nas, o naszym pierwszym razie, znaczy moim, umm nie ważne...
-Misiaczek, czemu się wstydzisz mówić o tych sprawach?
-Nie wiem.. Tak jakoś..
-Jeśli będziesz chciała już to zrobić, to powiedz.
-Dobrze Niall, kocham Cię, dobranoc.
-Dobranoc Ash.
*Rano*
Jak zwykle wstałam pierwsza, zeszłam na dół i zobaczyłam dziewczyny robiące już coś w kuchni. Kendall też była. Lubie je, bardzo. Postanowiłam, że im pomogę.
-Hej.
-Czeeść Ashley.
-Jak tam?
-Dobrze, robimy kanapki dla chłopców na śniadanie, dzisiaj tylko wieczorem jadą na jakąś gale, nie wiem czy Ci Niall mówił, że cie zabiera..
-CO? Nic mi nie mówił, w co ja się ubiore?
-Spokojnie, pożyczę ci coś, też nie jestem za wysoka, mam 160.-powiedziała Sophia.
-Pomóc wam?
-Właściwie to już wszystko zrobione, ale możesz zaparzyć herbatę.
-Okeeej.
*10 min później*
Idę obudzić Nialla, zaraz wracamy.
-Niallerkuuu, pobudkaa.
-Już już, a dostanę coś jak wstanę?
-Kanapki.
-A coś jeszcze?-droczył się ze mną.
-Hmmm, no nie wiem..
-Buziaka?
-I to nie jedego, kociak.
-No to wstaje. Podniósł się, a ja zaczęłam go całować, odwzajemniał to, całowaliśmy sie, aż nagle do pokoju wszedł Liam.
-Noo, gołąbeczki wstejemy na śniadanko..
-Już, już. -zrobiło mi się głupio, a Niall się zaśmiał.
-No z czego się śmiejesz, głupku, wstajemy.
-Kocham Cię.
-Ja ciebie też, Niall.
*Niall*
Kocham ją, ona tak słodko się zawstydza... Dzisiaj idziemy na gale, muszę jej powiedzieć. Czy już mówiłem jak ją kocham? Tak? No ale powtórzę jeszcze raz. Kocham ją jak nikogo innego.
__________________________________________________________________________________
Pół roku mnie nie było. Tak, pół. Brak chęci i lenistwo. Czasu też mało. No ale rodział powiniem pojawić się 12 lub 13 sierpnia. Licze na komentarz,:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz