czwartek, 14 sierpnia 2014

Rozdział jedenasty- 'Uhmm, świetnie'.

NOTKA POD ROZDZIAŁEM!
________________________________________________________________________________

*Rano*
*Niall*
Woho, obudziłem się pierwszy, to nowość.. Myślę, że powinienem zrobić jej śniadanie, ale takie prawdziwe. Jajecznica lub coś, do łóżka. Tak na tacy, nie wiem, nie potrafie gotować praktycznie. Hm, może jedna z dziewczyn będzie w kuchni? Zobaczę. Po czym założyłem moje dresy i zszedłem do kuchni. Na szczęście była tam Perrie i po prosu zapytałem, co mogę zrobić Ashley na śniadanie do łóżka, powiedziała, że jajecznicę, po czym przytaknąłem, a ona wie, że nie potrafie robić nic takiego, po prostu ją zrobiła, podała na tacy i tak dalej. Wszedłem do pokoju, a moja Ash jeszcze spała, postanowiłem ją obudzić jadąc od jej ucha, po linii szczęki, aż do ust.
-Hrmhh, odejdź, Nini.
-Co, jaki Nini? -nie ukrywam, poczułem się jak jakiś mały dzieciak, to jest za bardzo urocze.
-Niall, daj mi spać, która jest godzina?
-Po 10, a co?
-Niall! Co ci się stało, że tak szybko wstałeś, hm?
-W sumie, to nie wiem, ale w ogóle to masz tu śniadanie, i czy pójdziesz ze mną na dzisiejszą galę?
-Jasne Nini.
-Nie mów tak do mnie.
-Umm, przepraszam? -po czym dałem jej całusa i podałem śniadanie. Kiedy zjedliśmy gadając była już 13, a na 17 jest gala, więc po prostu zaproponowałem jej czy nie chce wrócić do domu się odświeżyć, czy coś, powiedziała, że Sophia pożyczy jej jakieś ubrania.
No więc dziewczyny zaczęły się szykować. Mija jedna godzina, nie ma ich, druga- nie ma.
-Nosz kurwa, dziewczyny, jeżeli jeszcze będziecie się tam taki pindrzyły, to na 17 nie zdążymy!-krzyknął Niall.
-Już idziemy przecież! -krzyknęła El. I zaraz zobaczyłem piątke dziewczyn schodzącą uważnie po schodach w bardzo wysokich obcasach. Gdy zobaczyłem Ash w tej sukience, mhmmm, gdybym tylko mógł zdarłbym ją z niej i przeleciał, że na dupe by przez tydzień nie usiadła, ale chyba nie mogę.
http://www.polyvore.com/cgi/set?id=132007489&.locale=pl
W ciągle myślałem o seksie z nią, ale widać, że nie jest na to gotowa, cóż, kocham ją, muszę czekać.
-Hej Niall, co robimy po wróceniu do domu z uroczystości?
-Hmm.. Co robicie dzisiaj?
-Właściwie to myśleliśmy, żeby się wybrać na London Eye czy coś w tym stylu. -powiedział Liam pokazując palcem czwórkę- on, Louis, Eleanor i Sophia.
-My wychodzimy do klubu i prawdopodobnie idziemy na jakąś małą imprezę do Kendall.
-Cóż, więc chyba my zostajemy w domu. -powiedziała Ashley i uśmiechnęła się miło.
-Uhmm, świetnie. -po czym już wiedziałem co będę robił w domu-sam na sam z Ash.
*3 godziny później*
*Ashley*
-Idziemy Nialler, zamkijcie drzwi! -krzyknęła Eleanor wychodząca jako ostatnia z domu.
-Oki doki! -krzyknęłam po czym zobaczyłam Niall'a wychodzącego z łazienki.
-No to co będziemy robić, bo mi w końcu nie powiedziałeś. -zbliżał się do mnie i zaczął mnie całować, po chwili przerwał mówiąc.
-Ash, nie masz nic przeciwko, jeżeli zrobiłbym ci minetę?
-Umm. C-co?
-Nie, nic, zapomnij, to było głupie z mojej strony. -powiedział po czym ponownie zbliżył się do moich ust. Byłam trochę rozczarowana, bo chciałam tego. Całowaliśmy się. Ja siedząc na nim okrakiem.
-Ashley.Przestań.Się.Tak.Wiercić. -powiedział, i wiedziałam o co chodzi, ale chciałam mu zrobić na złość.
-Umm, jak, tak? -powiedziałam, po czym znowu poruszyłam biodrami, a Niall wydał z siebie jęk.
-TAK, KURWA TAK. PRZESTAŃ ZACZYNAĆ COŚ CZEGO NIE SKOŃCZYSZ. -powiedział, po czym zdjął mnie z siebie i posadził obok. Widziałam jego namiot w dresach, był powiedzmy, baardzo duży.
Ale wiedziałam czego chcę tej nocy. Chcę, aby on mi zrobił minetke, a ja mu chcę zrobić loda. Siedzieliśmy w ciszy, po czym się odezwałam.
-Uhmm, Niall, ja właściwie chcę abyś zrobił mi tą minetkę... -spojrzałam na niego, jego rysy momentalnie zrobiły się łagodniejsze, uśmiechnął się i zaczął mnie całować, w końcu rozebrał moją bluzkę (ale akurat nie przeszkadzało mi to) i zjeżdżał z pocałunkami niżej i niżej, kiedy był już na moim podbrzuszu jęknęłam cicho.
Niall zdjął moje spodnie razem z bielizną, poczułam się trochę nie komfortowo, ale widocznie Niall to zauważył i wrócił do moich ust, aby zaraz ponownie znaleźć usta przy mojej kobiecości. Niall muskał ją delikatnie.
-Ohh, Boże, Niall, zrób coś bo nie wytrzymam. -powiedziałam jęcząc. Niall tylko zaśmiał się, bo poczułam wibracje na mojej łechtaczce. Niall zaczął poruszaj językiem w górę i w dół, po czym zaraz włożył go do mojej pochwy, a ja mocniej przycisnełam jego głowe do niej. Zrozumiał o co chodzi, bo zaczął mocniej pocierać jezykiem ją. Ja doszłam, a Niall zadowolony oblizał usta.
-Tak dobrze smakujesz, pani Martin. -powiedziała całując mnie.
-Niall, idź się myć, bo już jest późno, powiedziałam zawstydzona. Na co chłopak tylko się zaśmiał.
Ja w tym czasie postanowiłam zadzwonić do którejś z dziewczyn, Perrie albo Eleanor, ale ostatecznie wybrałam Perrie, bo El jest na romatycznym wieczorku.
*Rozmowa telefoniczna*
-Umm, hej Pezz, nie przeszkadzam?
-Hej, nie, nie spoko. Co jest?
-No bo Niall właśnie pięć minut temu zrobił mi minetke i...
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Perrie zaczeła krzyczeć, bo wiedziała, że nigdy nie odbyłam żadnego stosunku z nikim.
-Daj mi dokończyć Pezz.
-Oki, oki- powiedziała podekscytowana.
-No i ja chciałabym mu zrobić loda, tylko umm, nie wiem jak i..
-Ohh, jasne, że ci powiem. Najpierw pompuj jego penisa ręką, a gdy już zesztywnieje, possij jego czubek, a następnie zacznij ruszać głową w górę i w dół, potem przyspiesz ruchy, a następnie wszystko połknij.
-Okej, dzieki, musze konczyc, Niall wychodzi z łazienki. Pa.
-Pa.
*Koniec rozmowy*
-Okeeej, idziemy się kłaść? -zapytał.
-Jasne. -ponieważ już się myłam wcześniej nie musiałam tego robić ponownie. Leżeliśmy w ciemności, przytuleni.
-Niall, śpisz?
-Nie kotuś, co jest?
-Chce ci zrobić loda.
________________________________________________________________________________
Rozdział spóźniony, więc co mi tam, i tak nikt nie czyta tego bloga sooooooooł, baoo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz