środa, 29 stycznia 2014

Rozdział siódmy- '-A nie wolno? -A wolno? -A nie? -A tak.'


*Ashley*
W oddali zobaczyłam pełno światełek. Szliśmy w ciszy do koca ze światłami, było pięknie, szłam trochę za Niall'em, bo miałam wysokie buty i na trawie się potykałam.
-Jesteśmy. -powiedział Blondyn.
-Jest pięknie, Ty to zrobiłeś?
-Umm, Perrie i Zayn mi pomogli.
-Dziękuje. -powiedziałam i pocałowałam Niall'a w policzek.
-Nie ma za co, masz może ochotę na sernik?
-No pewnie, moje ulubione ciasto.
Rozmawialiśmy przez dłuższy czas i nagle chłopak zapytał:
-Umm, czy.... a dobra nie ważne.
-Oj, Horan nie wygłupiaj się, mów.
-Czy zo-zostaniesz moją dzie-dziewczyną? -zapytał mieszając się, w jego oczach widziałam strach?
-Eeee...
-Dobra, wiedziałem, zapomnijmy o tym...
-Nie! Niall, chcę być twoją dziewczyną. -powiedziałam.
-Naprawdę?
-Naprawdę.
Po moich słowach Blondyn wpił się w moje usta, całował tak... delikatnie i czułością.
-Kocham Cię. -powiedział po naszym pierwszym pocałunku.
-Ja Ciebie też Niall.
Leżeliśmy przytuleni rozmawiając do 23, było zimno, więc pocierałam dłońmi o moje ramiona, blondyn chyba to zauważył, bo ściągną swoją bluzę, dał mi a sam został bez niczego.
-Kochanie, nie musisz..
-Ale chcę. -odpowiedział pewnie.
-Ale ja nie chcę, bo Ci będzie zimno jeszcze bardziej.
-Liczysz się Ty, Księżniczko. -powiedział a ja pocałowałam go namiętnie.
-Za co to? -zapytał.
-Za to, że jesteś, że będziesz, że dałeś mi bluzę, a sam marźniesz.
-Kocham Cię.
-Wiem. -odpowiedziałam z uśmiechem.
-Chodź idziemy, bo już późno.- po chwili znów zabrałam głos.
-No to chodź, śliczna.
Szłam za nim i co chwilę się potykałam.
-Czekaj Niall, zdejmę buty, bo nie nadążam.
-Nie! Nie zdejmiesz, bo się przeźniębisz.
-To jak mam iść? -zapytałam podirytowana.
-Wezmę Cię na ręce, albo dam Ci moje buty, ale podejżewam, że będą o pare rozmiarów za duże, więc poniosę Cię.
-Kocham Cię. -powiedziałam gdy blondyn niósł mnie.
-Wiem.
Po paru minutach doszliśmy do hotelu.
-Niall, już sama dojdę, zobaczą cię fanki i będzie dużo nie przyjemnych komentarzów.
-Nie boję się pokazać światu jaką mam piękną dziewczyne.
-Twój wybór.
Doszliśmy do hotelu, było pełno paparazzi, robili nam zdjęcia.
-Dobra jesteśmy w hotelu, tu mnie puść. -powiedziałam a Blondyn postawił mnie na ziemię  i dał buziaka w usta. Po 2 minutach  byliśmy w apartamencie.
-Dasz mi bluzę? -zapytał z uśmiechem.
-Nie. -odpowiedziałam
-Czemu. -pytał podchodząc bliżej, a ja się oddalałam.
-Daj mi się popatrzeć,  kotek.
-Mhmm, a to o to chodzi.. -dotykałam już plecami ściany, a on stał nade mną i zaczął mnie całować.
-No.. o to..- powiedziałam międy pocałunkami, po chwili uciekłam do łazieki ze śmiechem.
-Pomóc pani? -zapytał ze śmiechem.
-A nie, dziękuję. -odpowiedziałam wchodząc pod prysznic.


*Niall*
Gdy moja mała piękność poszła się kompać, rozmyślałem nad naszą przyszłością. Po około 15 minutach wyszła w samym ręczniku, a mi aż się gorąco zrobiło. Ona jest taka piękna. Szukała czegoś w szafkach, a ja się ciągle na nią patrzyłem.
-Co się gapisz? -zapytała z chichotem.
-A nie wolno?
-A wolno?
-A nie?
-A tak.
-No właśnie.- powiedziałem i zaśmiałem się.
-Cholera, chyba nie wzięłam pidżamy.
-Dam Ci moją koszulkę.
-Dzięki.
Dałem jej moją ulubioną koszulkę z napisem 'Crazy Mofos'

*Ashley*
Gdy założyłam koszulkę zaciągnęłam się jej zapachem.. Pachniała Niall'em. Moim Niall'em.
Po 15 minutach leżałam już w łóżku, zasypiałam, gdy nagle poczułam, że łóżko się ugina i mój chłopak przyciąga mnie do swojego gołego torsu i całuje w czubek głowy. Potem już odpłynęłam.
_______________________________________________________________________

Napisany i siódmy, niedługo pojawi się ósmy. Liczę na komentarze, chociaż jeden:*

1 komentarz: